Blitzkrieg z przypadku

Akcja Guderiana zapisała się w annałach. „Było to pierwsze w historii wojen »operacyjne« zastosowanie broni pancernej: całe dywizje wysforowały się daleko naprzód z nastawieniem na »niespodziewane natarcie«. Nie chodziło już o to, żeby z pomocą kilku czołgów zyskać lokalną taktyczną przewagę, lecz o to, by wykorzystać jako atut przeważającą mobilność o dalekim zasięgu. Motto brzmiało: »Operacja to ruch!«”– pisał popularyzator historii Guido Knopp w książce Wehrmacht. Od inwazji na Polskę do kapitulacji.

20 maja 1940 roku niemieccy czołgiści dotarli do Amiens i Abbeville. Brytyjski Korpus Ekspedycyjny, siły belgijskie i część francuskich zostały wzięte w potrzask. Losy kampanii były już w praktyce rozstrzygnięte. Guderian chciał szybko zająć porty nad kanałem La Manche, lecz nie znalazł zrozumienia wśród przełożonych. Między innymi dlatego Brytyjczykom w ramach operacji „Dynamo” między 26 maja a 4 czerwca udało się ewakuować większość alianckich żołnierzy otoczonych przez niemieckie wojska.

Nie zmieniło to biegu kampanii. W międzyczasie poddała się Belgia. 14 czerwca Niemcy wkroczyli do Paryża. 22 czerwca Francja skapitulowała. Bilans sześciu tygodni walk był dla III Rzeszy oszałamiający. Pokonano trzy państwa, przepędzono Brytyjczyków z kontynentu, samych francuskich żołnierzy wzięto do niewoli dwa miliony!

Blitzkrieg po „Blitzkriegu”

Dziś kampania wiosenna 1940 roku jest nierozłącznie związana z pojęciem Blitzkriegu, „wojny błyskawicznej”, ale dokonano tego niejako post factum. Współcześnie określenie to definiowane jest jako szybki i zmasowany atak lądowych wojsk pancernych, poprzedzony zdobyciem przewagi w powietrzu. W niemieckiej prasie pojawiało się już w latach trzydziestych. Zachodnie media używały go w kontekście kampanii wrześniowej, lecz spopularyzowały na szerszą skalę właśnie w odniesieniu do wydarzeń na froncie zachodnim z wiosny 1940 roku.

Jak przekonuje niemiecki historyk wojskowości Karl-Heinz Frieser, ofensywy 1940 roku nie planowano według filozofii Blitzkriegu, lecz to właśnie pod jej wpływem ową filozofię sformułowano. „Kampania zachodnia sprawiła, że wszystkie przestarzałe doktryny legły w gruzach jak podczas trzęsienia ziemi, a na polu bitwy dokonała się rewolucja w sposobie prowadzenia wojny” – pisze w dobrze przyjętej wśród specjalistów pracy Legenda blitzkriegu. Kampania zachodnia 1940.

Wskazuje, że na sukces Niemców złożyło się kilka czynników, w tym samowola oficerów, szczególnie Guderiana, który wyrwał się z przyczółka pod Sedanem i błyskawicznie dotarł do zachodniego wybrzeża. Spora w tym „zasługa” nieudolnego francuskiego dowództwa, które zmarnowało przewagę nad atakującymi niemal w każdym aspekcie. Alianci w maju 1940 roku mieli nawet więcej czołgów od Wehrmachtu: 4204 wobec 2429.

Samo pojęcie Blitzkrieg po klęsce Francji w 1940 roku, tak chętnie powtarzane przez zachodnie media, rychło zostało podchwycone przez nazistowską propagandę. Nie trwało to długo. Kiedy wojna ze Związkiem Radzieckim, wbrew niemieckim nadziejom na szybki sukces, przemieniła się w długi i krwawy konflikt, odcięto się od Blitzkriegu. Hitler zarzekał się, że nigdy nie używał tego określenia. W tym czasie niemiecka prasa zapewniała: „Pojęcie Blitzkrieg wymyślili Brytyjczycy. My nigdy nie mówiliśmy, że to najpotężniejsze ze wszystkich zmagań odbędzie się kiedykolwiek w błyskawicznym tempie.”.

  • Kategoria: Wojny
  • Data:
  • Źródło:
  • c
Komentarze