Sułtanka Roksolana: najpotężniejsza kobieta Imperium Osmańskiego

Adam Węgłowski

Miłośnik antyku, dziennikarz, wieloletni redaktor „Metropolu”.

Sułtanka Roksolana urodziła się w państwie Jagiellonów. Nie była jednak Polką, ale Rusinką. Wzięta w jasyr, zrobiła karierę w sułtańskim haremie i została najpotężniejszą kobietą Imperium Osmańskiego.

W  polskich archiwach przetrwała niezwykła korespondencja z XVI w. Do króla Zygmunta Augusta pisała Hürrem, żona sułtana Sulejmana Wspaniałego. Najpierw, w 1548 r., składała kondolencje po śmierci Zygmunta Starego. W roku następnym życzyła Jagiellonowi, by „długo żył i zawsze miał w sercu radość”. Wspominała też słowa Sulejmana, który „powiedział, że ze starym królem był jak brat z bratem, a z królem Zygmuntem Augustem jest teraz jak ojciec z synem”. Deklarowała, że ilekroć padnie przy sułtanie słowo o Jagiellonie, „z radością dodaje dziesięć dobrych słów o nim od siebie”. Oprócz pozdrowień, sułtanka przesłała też Zygmuntowi Augustowi… chusteczki, ręczniki oraz pidżamę (albo, jak wolą niektórzy: koszulę i kalesony).

Skąd takie przyjazne nastawienie Hürrem, zwanej Roksolaną? Wyjaśnia to – i podsumowuje dotychczasowy stan wiedzy o sułtance – komentarz historyczny Konrada Jezierskiego na portalu Archiwów Polskich: „Urodziła się ona w rodzinie popa z Rohatynia w ówczesnym województwie ruskim [w Rzeczypospolitej – przyp. red.], do Turcji zaś trafiła w wyniku jednego z najazdów tatarskich, jako branka, sprzedana następnie na targu niewolników w Konstantynopolu. Zakupić miał ją w podarunku dla Sulejmana jego przyjaciel – późniejszy wielki wezyr – Ibrahim Pasza. Ibrahim nie mógł wówczas przewidzieć, że, jak twierdzili współcześni, zostanie jedną z pierwszych ofiar Roksolany. Sulejman zakochał się bowiem do tego stopnia w Roksolanie, że w końcu oddalił pozostałe kobiety z haremu, ludzi zaś, uważanych przez sułtankę za rywali do władzy, eliminował. Oprócz Ibrahima w efekcie jej intryg życie stracił pierworodny syn Sulejmana, następcą zaś został Selim urodzony ze związku z Roksolaną”.

Pozostaje pytanie, na ile wiedza nasza oparta jest na bezspornych faktach, a na ile na domysłach i legendach.

Ukraińska krew

W XIX w. polski historyk Szymon Askenazy wskazywał, że kiedyś brano Roksolanę za Włoszkę lub Francuzkę (na dowód czego Francuzi zrobili o niej operetkę), jednak relacje weneckie z epoki zgodnie przypisywały jej pochodzenie ruskie. Już sam przydomek Roksolana – używany przez posłów z Wenecji – znaczył tyle co „Rusinka”. Wiemy też, że jej syn miał jasne włosy, co wówczas wskazywało na jakieś słowiańskie wpływy. Ale to wciąż tylko poszlaki. Prof. Dariusz Kołodziejczyk z Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego, specjalista od stosunków polsko-tureckich, zwraca uwagę na argument pewniejszy: „Sulejman był poetą, jak wielu osmańskich władców. Jest przynajmniej jeden jego wiersz, dedykowany Roksolanie. Nazywa ją tam »różą Kipczaku«. A Kipczak to stepy na północ od Morza Czarnego. Mieszkali tam Rusini i Tatarzy. Jednak Tatarka, jako muzułmanka, nie trafiłaby raczej do haremu. Czyli Roksolana była Słowianką. A więcej zdarzało się w XVI w. najazdów na Rzeczpospolitą niż na Moskwę, bo ta była jeszcze daleko. Dlatego o tym, że Roksolana była Rusinką, ukraińską poddanką króla polskiego, jestem przekonany na 90 proc.”.

Turecka badaczka Hacer Topaktas, doktorantka na Uniwersytecie Hacettepe w Ankarze, stwierdza w rozmowie z nami, że w Turcji wszyscy wiedzą o słowiańskim pochodzeniu Hürrem, trudno jednak o stuprocentową pewność, czy była Ukrainką, Polką, czy miała jeszcze inne pochodzenie. Topaktas dodaje, że „oryginalne imię i nazwisko Roksolany to Aleksandra Lisowska”. Wprawdzie informacja ta pochodzi z dużo późniejszych przekazów i brak na jej uzasadnienie przekonujących dowodów, ale nie została też przez historyków jednoznacznie odrzucona. 

Z jednej strony możemy więc poczuwać się do pewnego pokrewieństwa z Roksolaną, z drugiej – nadużyciem jest nazywanie ją „Polką”, co zdarza się w polskich mediach… 

Siostra króla czy córka popa?

O dalszych szczegółach dotyczących pochodzenia sułtanki informował prof. Zygmunt Abrahamowicz w biogramie Roksolany w „Polskim Słowniku Biograficznym”. Otóż w 1596 r. Peregrin Polonus pisał o niej jako o „popównie z Rohatyna”. Prawie trzydzieści lat później powtórzył to poeta Samuel Twardowski, autor wierszowanej relacji z poselstwa Krzysztofa Zbaraskiego do Stambułu. Były to jednak informacje pochodzące z drugiej ręki. „Ona sama nigdzie nie pisała, że urodziła się w Rohatynie i jest córką popa. To są późniejsze relacje” – mówi „Focusowi Historia” prof. Kołodziejczyk.

Nic więc dziwnego, że pojawiały się plotki. Jedna mówiła nawet, że Roksolana pochodzi... z królewskiego rodu. W XVII w. Turcy nazywali nieżyjącą już sułtankę „siostrą” polskiego króla. A bywało przecież, że władcy Imperium Osmańskiego brali za żony potomkinie władców chrześcijańskich. Córka cesarza bizantyjskiego Teodora została żoną Orhana I, a Mara – córka władcy Serbów Jerzego Brankovicia – wyszła za Murada II. Jednak w wypadku Hürrem słowo „siostra” nawiązywało najwyraźniej do serdecznych kontaktów, a nie do faktycznego pokrewieństwa z Jagiellonami. Zresztą to właśnie na wieść o tych plotkach oburzony Twardowski pisał, że „podłego z Rohatyna popa była córką, oddaną niewolnicą do seraju”. 

Zdaniem prof. Leslie Peirce z Princeton University, autorki książki „The Imperial Harem: Women and Sovereignty in the  Ottoman Empire”, możliwe, że Roksolanę dano w prezencie Sulejmanowi, gdy ten został sułtanem w 1520 r. On miał 26 lat, ona pewnie była jeszcze nastolatką. Co ciekawe, weneccy posłowie odnotowali, że sułtan – początkowo często korzystający z usług wielu niewolnic w haremie – nagle przywiązał się do Hürrem. Opisywali, że jest ona „młoda, nieładna, ale pełna wdzięku, nieduża”. Poza tym „miła, skromna i bardzo dobrze zna naturę sułtana”. To był klucz do jej sukcesu.

  • Kategoria: Świat
  • Data:
  • Źródło:
  • c
Komentarze