Przeszczep zwierzęcych jąder? To pomysł na potencję w z lat 20. XX wieku

Sequard to nie jedyny naukowiec, który wierzył w dobroczynną moc spermy lub ekstraktu z jąder. Pracujący w Wiedniu doktor Eugen Steinach był przekonany, że ma ona właściwości odmładzające. Niestety, jest drobne „ale”. Efekty te są trwonione przez funkcję „wydalniczą” jąder. Gdyby udało się
sprawić, by pacjent nie marnował naturalnego eliksiru młodości, mógłby dłużej zachować młodość. Tę teorię wydawały się potwierdzać eksperymenty na szczurach. Po podwiązaniu nasieniowodów stare zwierzęta stawały się aktywniejsze, przybierały na wadze i rosło im nowe futro. W 1918 roku Steinach
wypróbował swoją teorię na trzech, niczego niepodejrzewających pacjentach. Według jego obserwacji mężczyźni odzyskali wigor. Jego teoria idealnie wpasowywała się we wciąż panującą w niektórych kręgach wiktoriańską moralność. W końcu jeszcze nie tak dawno naukowcy udowadniali, że wiążąca się
z masturbacją utrata spermy prowadzi do poważnych zaburzeń i chorób, a nawet – śmierci. Przechwałki Steinacha, że w 80 proc. przypadków osiąga sukces, a także kilka nominacji do Nagrody Nobla w dziedzinie fizjologii lub medycyny, sprawiły, że pacjenci pchali się do niego drzwiami i oknami. Na operację metodą Steinacha dali się skusić m.in. Zygmunt Freud oraz 69-letni William B. Yeates. W 1937 roku irlandzki pisarz przyznał, że zabieg „ożywił jego moc twórczą (…). Ożywił także pożądanie (...)”. O ile ocena drugiej kwestii pozostaje subiektywna, wielu badaczy twórczości Yeatesa twierdzi, że po operacji napisał najlepsze wiersze w swojej karierze... Ojciec psychoanalizy był ponoć mniej zadowolony.

JĄDRA NA OCZY

Moda na operację Steinacha trwała kilkanaście lat. W tym samym czasie, gdy on walczył, by ograniczyć marnotrawstwo spermy, inni naukowcy kombinowali, w jaki sposób pobudzić jądra do produkowania większej ilości eliksiru młodości. Doszli do prostego wniosku – skoro w starszym wieku następuje zmniejszenie i atrofia jąder, wystarczy pacjentowi przeszczepić nowe, by odzyskał wigor. Teoria ta nie była pozbawiona podstaw, bowiem już w połowie XIX w. niemiecki fizjolog i zoolog Arnold Adolph Berthold przeszczepiał kogucie jądra. Ptasi pacjenci podobno szybko wracali do formy. Pierwsze eksperymenty z udziałem ludzi odbyły się w 1914 roku w USA. Dr Frank Lydston z Chicago przeszczepił jądra zmarłych kilku pacjentom (w tym sobie). W artykule „Sex gland implementation” sugerował, że
to lek dobry na wiele schorzeń – od zaburzeń seksualnych i psychicznych przez nadciśnienie, starzenie po choroby skóry.

  • Kategoria: Świat
  • Data:
  • Źródło:
  • c
Komentarze