Myślisz: Jeśli mumie to na pewno starożytny Egipt? Błąd! Brytyjczycy także mumifikowali

Anna Piotrowska

Dziennikarka specjalizująca się w popularyzacji nauki. Pracowała m.in. w „Newsweeku” i „Dzienniku”. Prowadzi program „Porozmawiajmy o nauce” w TVP Warszawa.

„Mężczyzna z Lindow” to najlepiej zachowana mumia w Anglii. Po wyjęciu z bagna zdecydowano się ją zakonserwować metodą liofilizacji. Obecnie znajduje się w British Museum. Fot. Top Foto / Forum

ZMARLI Z BAGIEN

Kiedy umiera człowiek, jego ciało zaczyna się rozkładać. Bakterie zgromadzone w jelitach zaczynają dosłownie je „pożerać”, atakując również szkielet. Ostatecznie robią w kościach mikroskopijnej wielkości dziurki. Badania ujawniły, że w przypadku zmarłych z Cladh Hallan proces ten został powstrzymany bardzo szybko – dzień lub dwa po śmierci danej osoby. Być może m.in. za sprawą usunięcia wnętrzności. Jednocześnie badacze odkryli, że analizowane kości są częściowo zdemineralizowane, a takie zjawisko zachodzi tylko w jednym przypadku – kiedy umieści się ciało człowieka w kwaśnym środowisku. Takim jak na przykład bagno. A ponieważ z terenu północnej Europy znane są liczne pochówki i ofiary z bagien – archeolodzy stwierdzili, że mają do czynienia z czymś podobnym. Analizy dowiodły, że ciała zmarłych z Cladh Hallan musiały przebywać w tym środowisku przez 6–18 miesięcy. To wystarczyło, by na dobre powstrzymać procesy rozkładu, łącznie z delikatnym „wygarbowaniem” skóry. Jak wyglądają ludzie pogrzebani w bagnach, można się przekonać m.in. w muzeum archeologicznym w Dublinie. Eksponowane tam ciała starożytnych Irlandczyków jasno pokazują, że wygarbowana w kwaśnym środowisku ludzka skóra do złudzenia przypomina cielęcą

Dla badaczy zajmujących się szczątkami z Cladh Hallan sprawa była więc jasna. Zmarli tuż po śmierci zostali umieszczeni w bagnie w celu mumifikacji. Archeolodzy zaczęli się jednak zastanawiać, czy był to odosobniony przypadek, czy też może szerzej stosowana praktyka. Postanowili sprawdzić, czy kości innych starożytnych Brytyjczyków noszą ślady demineralizacji i zastopowania działalności żarłocznych bakterii. Z 34 analizowanych ludzkich szkieletów pochodzących z terenu Brytanii z epoki brązu (ok. 2200 – 750 r. p.n.e.) 16 zachowało się znakomicie. Na kościach nie było prawie widać mikroskopijnych ubytków stanowiących efekt działalności mikrobów. Co ciekawe, niektóre zostały zakonserwowane przez wędzenie, a w przypadku innych nie dawało się jednoznacznie stwierdzić, w jaki sposób je potraktowano. Możliwa była każda z wymienionych wcześniej opcji. Tak czy inaczej, ciała tych osób zostały starannie zmumifikowane.

Praktyki te stosowano przez co najmniej tysiąc lat – od około 2400–2200 r. p.n.e. do mniej więcej 1200–1100 r. p.n.e. Tak przynajmniej wynika z datowań analizowanych pochówków. Ciekawe, że w tym samym czasie na Wyspach Brytyjskich rozwijała się kultura pucharów dzwonowatych oraz powiązane z nią późniejsze kultury epoki brązu. Uważa się bowiem, że to jej przedstawiciele nadali ostateczny kształt Stonehenge oraz innym obiektom kultowym w jego okolicy. Według jednej z teorii w pobliżu pradawnego kręgu utworzono wówczas gigantyczny kompleks związany z kultem przodków. Badacze przypuszczają, że mumifikowano wówczas wyjątkowe osoby należące do danej społeczności (ważni praojcowie), m.in. wodzów, mędrców lub kapłanów/kapłanki, a ich zawinięte w płótna ciała trzymano w specjalnych „domach przodków” (niestety, do tej pory nie znaleziono pozostałości takiej konstrukcji).  Niewykluczone, że uważano, iż otaczają opieką swój klan lub plemię, są w stanie pośredniczyć w kontakcie z bogami. Inna teoria głosi, że ich obecność „zabezpieczała” prawa do określonego terenu.

Dlaczego jednak w końcu po kilkuset latach „obcowania z żywymi” mumie z Cladh Hallan pochowano pod niedawno wybudowanym kamiennym domem? Dlaczego tuż obok nich złożono ofiarę z owcy? Niewykluczone, że obydwie przywędrowały tam z nową grupą osadników, która chcąc  przypieczętować sobie prawo do danego miejsca, zaorała ten obszar i złożyła w ziemi swoich czcigodnych przodków. Jak było naprawę, pewnie nigdy się nie dowiemy.

Wiadomo jednak, że starożytni Brytyjczycy opracowali własny, oryginalny sposób mumifikowania zmarłych, znakomicie wykorzystując fakt, że zajmowane przez nich tereny pełne były zdradliwych bagnisk. Można było w nich utonąć, ale i zyskać życie wieczne.

  • Kategoria: Świat
  • Data:
  • Źródło:
    • Focus Historia 4/2016
  • c
Komentarze