Jezus, syn Saturna. Jak ciekawie łączono ewangelię z astrologią?

Nowy Adam i winobranie

Wodnik był drugim gwiazdozbiorem zodiakalnym, który według dawnej astrologii podlegał Saturnowi. W języku hebrajskim nosi on nazwę Adam, czyli Człowiek. Dlatego powiedzenie, że Jezus jest Synem Człowieczym, Nowym Adamem lub Adamem Niebieskim, miało dla starożytnych nieco inny wydźwięk niż dla nas. W antyku podczas królowania na niebie konstelacji Wodnika odbywało się winobranie, stąd np. Grecy widzieli w Wodniku podczaszego bogów Ganimedesa. Symbolika wina odgrywała także ważną rolę w Nowym Testamencie. Chrystus mówił o sobie, że jest „prawdziwym Krzewem Winnym” i pił wino podczas Ostatniej Wieczerzy, zamieniając je we własną krew. Także Jego pierwszym publicznie dokonanym cudem była zamiana 6 stągwi (ok. 2160 litrów) wody w doskonałej jakości trunek na weselu w Kanie Galilejskiej. Co więcej, metaforyka winobrania pojawia się także w Apokalipsie św. Jana!

Sędzia Sądu Ostatecznego

W rozdziale 14 na obłoku zasiada ktoś „podobny do Syna Człowieczego”, a grzesznicy zostają wrzuceni do straszliwej „tłoczni gniewu Bożego”. Ich krew zalewa ziemię aż do wysokości końskich wędzideł. Odbywa się tam też sądzenie żywych i umarłych, ukazywane w sztuce jako ważenie ludzkich dusz. Dla naszych przodków był to znowu czytelny sygnał, gdyż trzecim znakiem zodiaku związanym z Saturnem jest Waga. Konstelacja ta, w której planeta Saturn „góruje” (czyli jest w najwyższym położeniu), wiązana była z prawem, sprawiedliwością i procedurami karnymi. Gdy zajrzymy do Ewangelii, zauważymy, że Jezus często wypowiadał się na te tematy, zachęcając do zaostrzenia sankcji (według zasady: jeśli twoje oko zgrzeszyło, wyłup je; jeżeli ręka lub noga – odetnij). Był też surowy dla tych, którzy mieli się Go w przyszłości zaprzeć. Dlatego na dawnych przedstawieniach ukazywany był jako groźny Sędzia, siedzący na tęczy w całym swoim majestacie (powszechne było też mniemanie, że w życiu się nie uśmiechnął, o czym przypomina m.in. słynna powieść Umberto Eco „Imię róży”).

Dzięki ewangeliom mamy możność zaobserwowania starożytnej procedury karnej. Zbawiciel jest odsyłany do coraz to nowych instancji, które najczęściej orzekają, że nie są władne zająć się sprawą. W końcu również i główny sędzia Poncjusz Piłat symbolicznie umywa ręce na znak, że wewnętrznie nie zgadza się z wyrokiem i nie bierze za niego odpowiedzialności. Nawet to jednak nie jest w stanie zmienić losów Zbawiciela, przepowiedzianych przez proroków na wiele lat przed Jego narodzeniem. Dawne proroctwa i znaki musiały się wypełnić. Takie symboliczne myślenie panowało w dziejach ludzkości niepodzielnie od czasów starożytnych aż do epoki oświecenia, ale w XVIII w. uległo zasadniczej zmianie. Dotychczasowa królowa nauk astrologia została zdetronizowana i wygnana do lamusa. Dziś mało kto zajmuje się badaniem jej wpływów na dawną kulturę i sztukę, tymczasem bez niej trudno je zrozumieć. Muszą to przyznać nawet najzagorzalsi racjonaliści.

  • Kategoria: Świat
  • Data:
  • Źródło:
  • c
Komentarze