Jezus, syn Saturna. Jak ciekawie łączono ewangelię z astrologią?

Planeta cieśli i rolników

Co łączy cieślę i bankiera? Albo żebraka z właścicielem winnicy, kapłanem lub górnikiem? Z dzisiejszego punktu widzenia nic. Jednak dla ludzi żyjących od starożytności do baroku były to zawody ściśle ze sobą powiązane. Należały do jednej grupy: wszystkie podlegały opiece Saturna. Gdy więc przyjrzymy się zajęciom wykonywanym przez różne osoby w Nowym Testamencie, okaże się, że i tu nie ma żadnego przypadku. Weźmy wspomniany zawód cieśli. Wykonywał go ziemski ojciec Jezusa, Józef, a sam Zbawiciel – co wiemy z apokryfów i przedstawień w sztuce – pomagał mu w warsztacie i rzeźbił w drewnie. Planeta Saturn opiekowała się również: rolnikami, pasterzami, pracownikami winnic oraz piekarzami. Dla ówczesnych było więc jasne, że Jezus rodzi się w miejscowości Piekarnia (Betlejem to po hebr. „Dom Chleba”) i mówi o sobie: „Ja jestem Chlebem Żywym”, „Ja jestem Krzewem Winnym”. Jego przypowieści także pełne są odniesień do prac na roli, w winnicy i przy hodowli. Ponadto pasterze pierwsi oddają hołd Jezusowi tuż po narodzinach.

Wjazd do Jerozolimy

Nie tylko ludzie i ich prace, lecz także świat zwierzęcy miał swoich planetarnych opiekunów. Dlatego uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy nie mógł odbyć się na rydwanie czy chociażby rumaku. Pismo Święte bardzo wyraźnie to podkreśla. Przede wszystkim koń podlegał planecie Mars i miał w Biblii bardzo niekorzystne konotacje. Posługiwali się nim głównie przeciwnicy Izraela: Asyryjczycy, Egipcjanie, ludy pustyni i Rzymianie. Handel tymi zwierzętami był jednym z powodów, dla których Salomon stracił łaskę Bożą. Konie pojawiają się też w Apokalipsie św. Jana jako rumaki czterech jeźdźców niosących zagładę światu. Mesjaszowi przy wjeździe do Jerozolimy posłuży więc osioł – zwierzę łączone z Saturnem. Miało to być, jak podaje Biblia, wypełnienie się proroctwa Zachariasza: „Oto Król twój idzie do ciebie, sprawiedliwy i zwycięski. Pokorny – jedzie na osiołku, oślątku, źrebięciu oślicy. On zniszczy rydwany w Efraimie i konie w Jeruzalem, łuk wojenny strzaska w kawałki, pokój ludziom obwieści”. Pod opieką Saturna znajdowały się również świnie. Pojawiają się one w Nowym Testamencie, chociaż Żydzi uważali je za zwierzęta nieczyste i nie jedli ich mięsa. Jest o nich mowa w dziejach Syna Marnotrawnego oraz w przypomnieniu, by nie rzucać pereł przed wieprze. W innej opowieści Jezus wpędza w stado świń demony z opętanego, a one rzucają się z urwiska do wody i giną. Władzy Saturna poddani byli też kapłani, mnisi (szczególnie pokutnicy), lekarze i uczeni. Stąd dla starożytnych wiadomość, że Jezus pościł 40 dni na pustyni, uzdrawiał chorych i już w wieku 12 lat nauczał w Świątyni, dobrze wpisywała się w astralny schemat.

Nie dziwiło ich też, że ewangelie pełne są przypowieści o monetach, perłach, ukrytych skarbach oraz rozliczaniu się właścicieli pól i winnic z pracownikami. Sam Jezus chętnie dawał się zapraszać bogaczom na uczty, rozmawiał z poborcami podatkowymi i pouczał faryzeuszy w kwestii płacenia podatków. Saturn opiekował się bowiem sprawami pieniężnymi oraz był patronem poszukiwaczy kruszców, urzędników skarbowych, bankierów i lichwiarzy. Saturn dbał też o zawody wymagające dużego wysiłku. W przeciwieństwie do innych planet, jego „podopieczni” nie mieli lekkiego życia. Ilustracje dotyczące Saturna pokazywały głównie ludzi biednych i odrzuconych. Byli tam chodzący za pługiem rolnicy, żebracy, kaleki, zakuci w dyby więźniowie i skazańcy prowadzeni na miejsce egzekucji. Sam Saturn był przedstawiany jako kulawy starzec z obwiązaną nogą, wspierający się na kiju. Jeżeli porównamy z tym przesłanie nauki Jezusa, a zwłaszcza Jego słowa o tym, kto posiądzie Królestwo Niebieskie, okaże się, że wszystkie błogosławieństwa wygłoszone podczas Kazania na Górze skierowane są właśnie do „dzieci” Saturna.

  • Kategoria: Świat
  • Data:
  • Źródło:
  • c
Komentarze