Jak powstawał PRL? Pradzieje Polski Ludowej

SIEDEMNASTKA

Zapewne nigdy nie dowiemy się, czy Stalin na jakimkolwiek etapie wojny planował przyłączanie Polski do ZSRR jako słynnej „siedemnastej republiki”. Wiele wskazuje na to, że gorącą orędowniczką tej koncepcji była Zofia Dzierżyńska, wdowa po sławetnym Feliksie Edmundowiczu, osoba, której głos wiele na Kremlu znaczył. Jednak taka decyzja mogłaby wywołać otwarty konflikt z aliantami, a przecież radzieckie interesy nad Wisłą można było zabezpieczyć bardziej subtelnymi metodami. Rozważywszy wszystkie za i przeciw, wiosną 1943 r. Stalin zdecydował się na utworzenie niepodległego – w sensie formalnym – państwa polskiego.


Dyktator dołożył starań, by atrapa suwerenności była przekonująca. ZPP – choć zdominowany przez komunistów – miał być organizacją ponadpartyjną, zapleczem przyszłego rządu tymczasowego. Miał zrzeszać wszystkich, którym leży na sercu „wyzwolenie Polski spod hitlerowskiego jarzma”. Kwestie ustrojowe, zagadnienie przyszłych granic i relacji między odrodzoną Polską a ZSRR w dokumentach ZPP omawiano ogólnikowo lub zbywano milczeniem.

Postanowiono, że ZPP wspólnie z rządem radzieckim zorganizuje huczne obchody 150. rocznicy insurekcji kościuszkowskiej – podkreślając w ten sposób swoje zakorzenienie w narodowej tradycji. Imię Tadeusza Kościuszki miała też nosić polska dywizja, formowana właśnie w Sielcach nad Oką. Radziecki przywódca osobiście sprawdzał, czy nowa armia jest wystarczająco polska i patriotyczna. Tu charakterystyczny szczegół. Jak pisze historyk Zbigniew Kumoś: „Kiedy Berling zameldował, że tworzone wojsko nosi polskie mundury wojskowe z guzikami z orzełkiem, że obowiązują spolszczone regulaminy walki itp., Stalin zapytał o księdza. Po chwilowej konsternacji Wasilewska zapytała: a po co? Stalin stanowczo stwierdził: polska armia zawsze miała kapelanów i jeżeli ich nie będzie w nowo tworzonym wojsku, to nikt z Polaków, którzy do niego się zgłoszą, nie uwierzy, że jest to polskie wojsko. […] w ciągu kilku godzin przyszła odpowiedź od Pantelejmona Ponomarienki z Białorusi, że oni mają księdza w jednym z oddziałów partyzanckich. Już najbliższej nocy został wysłany samolot z oficerami NKWD, którzy uprowadzili śpiącego księdza partyzanta do Moskwy. Tu został ubrany i wyposażony w sprzęt liturgiczny pobrany z Muzeum Ateizmu. Następnie ksiądz włączony został do składu dowództwa 1. Dywizji”.


Również kariera samej Wasilewskiej – przedwojennej działaczki PPS – miała dowodzić, że ZPP jest czymś więcej niż tylko radziecką agenturą. Jakub Berman wspominał w rozmowie z Teresą Torańską: „Wanda była już wtedy członkiem Rady Najwyższej ZSRR i członkiem WKP(b), jedyną wśród Polaków, która posiadała telefon wieruszkę, najbardziej zastrzeżony i tajny aparat w Związku Radzieckim, między innymi do Stalina, co świadczyło o jej pozycji. […] Stalin bardzo wysoko cenił Wandę, uznawał także jej twórczość literacką. Stalinowi – pani rozumie – imponowało, że córka przedwojennego polskiego ministra – Leona Wasilewskiego, pisarka, jest komunistką”.

  • Kategoria: Świat
  • Data:
  • Źródło:
  • c
Komentarze