Prorok czy heretyk? Jego kazania rozpalały emocje, on sam spłonął na stosie

CZŁOWIEK, KTÓRY ZNIÓSŁ KARNAWAŁ

Plany Savonaroli nie ograniczały się jednak do reformy politycznej państwa. Chciał we Florencji zaprowadzić rządy Boże, uczynić z niej miasto, które byłoby wzorem dla całego świata chrześcijańskiego. Wśród jego najgorliwszych wyznawców znajdowali się nie tylko mężczyźni: gromadził wokół siebie także tłumy kobiet, które licznie przychodziły na jego kazania. To one były głównym sprzymierzeńcem Savonaroli w walce o reformę obyczajów. Pod jego wpływem wprowadzały w swych domach nowe
zwyczaje, np. częste posty, co doprowadziło niemal do bankructwa florenckich rzeźników (miejskie władze musiały im obniżyć podatki, ponieważ sprzedaż mięs znacznie spadła!). W dokumentach z późniejszego procesu Savonaroli opisywano oddanie i lojalność jego słuchaczek: „w sekrecie pisały
do niego, donosząc mu o spiskach, które ich mężowie knują przeciwko niemu”.

Drugą grupą, która okazała się niezwykle podatna na nauki Savonaroli, była młodzież. Kaznodzieja postanowił wykorzystać jej zapał i stworzył „bojówki”. Ich członkowie mieli różne funkcje – jedni dbali o porządek w kościele i na ulicach miasta, inni zbierali datki dla biednych czy dbali o czystość przedmiotów kultu. Wśród nich znajdowali się również tzw. inkwizytorzy. Przemierzali miasto (nie tylko ulice, wkraczali także do domów prywatnych) w poszukiwaniu bluźnierców, ludzi grających w karty i kości oraz
przesadnie wystrojonych kobiet i dziewcząt.

Gdy znaleźli kogoś, kto łamał przepisy, mieli prawo zarekwirować zakazane dobra i zagrozić słowami: „(…) nakazujemy ci pozbyć się tych wszystkich marności, a jeśli tego nie zrobisz, dotknie cię choroba”.
Walcząc z niemoralnymi rozrywkami w mieście, Savonarola rozkazał… znieść karnawał. W miejsce zabaw i spektakli miejskich pojawiły się szczegółowo dopracowane przez przeora procesje towarzyszące największym świętom kościelnym. W ich trakcie rozpalano tzw. stosy próżności: wielkie piramidy podzielone na 7 poziomów (w nawiązaniu do 7 grzechów głównych), w których płonęły maski karnawałowe, przebrania błazeńskie, książki z poezją łacińską i włoską, kobiece ozdoby, welony, kosmetyki (np. pomady, perfumy), lustra, a także karty do gry, szachy i instrumenty muzyczne. Niszczono także dzieła sztuki. Niektórzy z malarzy ponoć sami dorzucali do ognia swoje obrazy. Takie stosy płonęły już wcześniej w miastach włoskich – niemal zawsze pod wpływem wędrownych kaznodziejów nawołujących do porzucenia marności tego świata. Stosy próżności Savonaroli miały jednak inny charakter – stanowiły część wielkiego spektaklu, dzięki któremu miasto miało stać się Państwem Bożym, Nową Jerozolimą.

Komentarze