Najpierw nazistka, potem agentka ZSRR. Szpiegowska historia ciekawsza niż fikcja

CZERWONA AGENTKA

Amerykanka po porównaniu realiów sowieckich z niemieckimi jednoznacznie popierała opcję komunistyczną. Po powrocie do Berlina Martha porzuciła sentyment dla III Rzeszy na rzecz nowej pasji – ZSRR. Jako radziecki szpieg Dodd przekazywała Winogradowowi, a po jego wyjeździe w 1935 roku nowemu opiekunowi – agentowi NKWD Dimitrowi Bukarszewowi – zdobyte informacje o charakterze politycznym i gospodarczym. Martha pozyskiwała je w dwojaki sposób: kopiowała dokumenty ambasady USA (miała do nich swobodny dostęp jako sekretarka Williama Dodda) oraz stosowała „szpiegostwo salonowe” (wiele informacji „podsłuchała” podczas przyjęć). Nierzadko słyszała również poufne rozmowy prowadzone w gabinecie jej ojca, miała też znajomości na najwyższych szczeblach nazistowskiego państwa oraz w ambasadach innych krajów.

Śledząca na bieżąco rozwój sytuacji Martha podejrzewała, że w 1937 roku dojdzie do odwołania jej ojca z placówki. Tak też się stało. Strona radziecka natomiast zaczęła nalegać na pozostanie Marthy w stolicy Niemiec. Amerykanka przestrzegała jednak mocodawców, że powszechnie znana z antynazizmu rodzina Doddów znajduje się obecnie w izolacji towarzyskiej. W momencie wyjazdu ojca utraci również dostęp do informacji w ambasadzie USA. Z tego względu Dodd uważała, że bardziej przyda się w Stanach,
gdzie miała wysoko postawionych przyjaciół.

Ostatecznie radzieccy mocodawcy Marthy przystali na wariant amerykański, tym samym kończąc jej romans z Winogradowem. Rosjanin szybko poszedł w niepamięć, Martha bowiem w niespełna pół roku po powrocie do USA poślubiła milionera Alfreda Sterna. Uroczystość odbyła się 16 czerwca 1938 roku.

Komentarze