Zachwianie potęgi Imperium, masowe ucieczki ludności. Wszystko przez wulkany

Wyrzucane przez wulkany pyły mogą utrudnić promieniom słonecznym dotarcie do powierzchni Ziemi, przyczyniając się do ochłodzenia klimatu. Fot. Bridgeman/Photo Power

Uczymy się, co rejestrują rosnące drzewa, i korzystamy z tej wiedzy, analizując pierścienie przyrostowe utrwalone w drewnie archeologicznym czy też pniach drzew zagrzebanych tysiące lat temu w osadach rzecznych. Skumulowane wybuchy wulkaniczne zostają zarejestrowane przez drzewa w postaci sekwencji wąskich przyrostów w efekcie ochłodzenia klimatu, ale w mniejszej odległości od wulkanu (do kilkuset kilometrów) świeże popioły wulkaniczne mogą użyźnić glebę i spowodować dokładnie odwrotny efekt. Późnoantyczna Mała Epoka Lodowcowa wymaga wielu dalszych badań. W tym przypadku praca jest szczególnie utrudniona, gdyż... brak drewna do badań z tego okresu, pokrywającego się częściowo z Okresem Wędrówek Ludów, kiedy niewiele budowano, a głównie niszczono. Ramy czasowe obydwu okresów wciąż wymagają uściślenia i potwierdzenia z innych stron świata. Przypomnę przy okazji, że na lata 536–540 i minima przyrostowe dębów irlandzkich zwrócił uwagę już ponad 20 lat temu prof. Mike Baillie z Queen’s University of Belfast sugerując, że plagi justyniańskie, czy też chiński „rok czarnego słońca” i nagłe ochłodzenie klimatu spowodowane były przez kolizję naszej planety z niezidentyfikowanym obiektem pozaziemskim (kometą?). Liczę na to, że badania prowadzone przez mój zespół we wschodniej części basenu Morza Śródziemnego i na Bałkanach dostarczą dalszych informacji i danych chronologicznych wyrażonych w latach kalendarzowych do odtworzenia tego niewyjaśnionego burzliwego (i chłodnego) okresu naszej cywilizacji.

  • Kategoria: Archeologia
  • Data:
  • Źródło:
    • Focus Historia 4/2016
  • c
Komentarze