Koptyjski podręcznik czarów, czyli księga mocy

Naukowcy przetłumaczyli starożytny egipski podręcznik czarów, zawierający odniesienia do heretyckiej sekty setian.

Księga, którą odcyfrowali papirolodzy Malcolm Choat z australijskiego Macquarie University i Iain Gardner z uniwersytetu w Sydney, składa się z 20 stron mierzących po przekątnej 23 cm. Karty wykonano z pergaminu ze skóry wołowej. Zaklęcia zostały spisane po koptyjsku – w języku używanym w Egipcie pomiędzy II i XVII w.; korzystał ze znaków zapożyczonych z greki oraz z demotycznego języka egipskiego.

„Koptyjski podręcznik rytualnej mocy” zaczyna się serią inwokacji (wezwań do bóstw), po których umieszczono rysunki i słowa dające moc. Po nich następuje 27 zaklęć przydatnych w różnych okolicznościach życiowych, np. do rzucania miłosnych uroków, wypędzania złych duchów oraz leczenia „czarnej żółtaczki” – występującej także dziś infekcji wywoływanej przez bakterie z rodzaju Leptospira.

W podręczniku wymieniono też konkretne czynności, które powinny zostać wykonane, żeby zaklęcie zadziałało. I tak aby np. kogoś sobie podporządkować, należy zapisaną w kodeksie magiczną formułę wypowiedzieć nad dwoma gwoździami, a następnie wbić je we framugę drzwi wejściowych (jeden po prawej, a drugi po lewej stronie) domu osoby, która ma być obiektem zaklęcia. Badacze uważają, że inwokacje, zawierające wezwania o pomoc bóstw, powstały niezależnie od zaklęć. Dopiero w trakcie pisania kodeksu połączono religię i magię, aby otrzymać niezwykłą księgę.

„Koptyjski podręcznik rytualnej mocy” został spisany w VII lub VIII w., w okresie rozkwitu chrześcijaństwa w Egipcie. Wiele zawartych w księdze inwokacji wymienia imię Jezusa. Inne jednak nawiązują do wierzeń setian, uważających się za bezpośrednich potomków Seta, trzeciego syna Adama i Ewy. Ta gnostycka (stawiająca na pierwszym miejscu wiedzę jako narzędzie człowieka do samozbawienia) sekta była szczególnie popular-na w czasach imperium rzymskiego, głównie w II i III wieku. Silnie naznaczeni wpływami judaizmu i filozofii platońskiej setianie wierzyli w „Nieznanego Boga”: nienaruszalnego, nie-widzialnego, niematerialnego i niewysłowionego. W odróżnieniu od głównych odłamów chrześcijaństwa uważali zjedzenie owocu z Drzewa Poznania w Edenie przez Adama i Ewę nie za grzech pierworodny, ale za pierwszy krok do wyzwolenia człowieka przez wiedzę.

W czasie kiedy spisano „Koptyjski podręcznik rytualnej mocy”, setianie byli uważani przez ojców ortodoksyjnego Kościoła za heretyków, a ich liczba szybko się zmniejszała. Badacze uważają, że sąsiadujące ze sobą w „Podręczniku” inwokacje setiańskie i chrześcijańskie są unikatowym świadectwem okresu przejściowego. Później gnostyckie odniesienia masowo wymazywano z oficjalnych pism Kościoła. 

W „Koptyjskim podręczniku rytualnej mocy” pojawia się również tajemnicze bóstwo o imieniu Baktiotha. Jedna z inwokacji przyzywa je słowami: „Dzięki niech będą Tobie, wzywam Ciebie, o Baktiotha: wielki, któryś jest godzien zaufania, któryś jest panem nad czterdziestoma i dziewięcioma rodzajami wężów”. W opinii wyznawców Baktiotha dysponował ogromną mocą, jednak badacze nie potrafią go dzisiaj jednoznacznie zidentyfikować.

Naukowcy zastanawiają się również, kto mógł używać kodeksu. Choat przypuszcza, że mimo dołączenia do „Podręcznika” inwokacji wzywających Chrystusa, praktykujący magię nie należeli do kleru ani nie byli mnichami. Niektóre ze sformułowań sugerują męskiego użytkownika, ale badacze są zdania, że mogła z nich korzystać również kobieta.

Kolejną tajemnicę stanowi pochodzenie „Podręcznika”. Kodeks należał do Michaela Fackelmanna, handlarza antyków z Wiednia, nie wiadomo jednak, skąd wziął się w jego kolekcji. W 1981 r. księgę odkupił Uniwersytet Macquarie w Sydney. Kodeks znajduje się dzisiaj w zbiorach muzeum uniwersytetu.


ZDANIEM EKSPERTA

Prof. Adam Łajtar z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego

Focus Historia: Kto używał tej księgi zaklęć?

Adam Łajtar: Mamy tu do czynienia z „podręcznikiem” magii – zestawieniem formuł magicznych, zaklęć na różne okazje, sporządzonym na potrzeby specjalisty-praktyka. Księga należała do kogoś, kto miał odpowiednią wiedzę w dziedzinie magii, wiedział, jak zaklęcia są formułowane, jak działają. Specjalista-praktyk, oprócz wiedzy, musiał też posiadać odpowiednie przyrządy: w wielu źródłach można znaleźć informacje o magii z udziałem naczyń albo lamp. Oprócz tego na pewno był wykształcony w dziedzinie astronomii, astrologii. Taka osoba potrzebowała z pewnością czegoś w rodzaju „ściągi”, której mogła użyć poproszona o pomoc.

  • Kategoria: Archeologia
  • Data:
  • Źródło:
    • Focus Historia 2015
  • c
Komentarze